Góry piachu

Góry piachu… Co może być ciekawszego dla siedmio- i dziewięciolatka od pojawiających się nagle w okolicy wielkich gór piachu?

Już za rok będzie tu stał blok mieszkalny, a póki co niespodziewanie pojawiła się nowa atrakcja. I ręka do góry kto z Was jako dziecko nie wchodził na teren budowy, aby wspiąć się na górę piachu, zbiec z niej, albo po prostu zeskoczyć, aby po chwili wytarzać się szorstkim piachu?

Aleksander i Antoni
Kiedy powstają nowe osiedla powstają nowe place zabaw 😉

Moi synowie wybrali wczoraj najprostsze rozwiązanie – była więc zabawa w szkolenie, wojsko i w rezultacie w wojnę. A po powrocie do domu wielkie czyszczenie butów… Wiadomo, zabawa nie jest po to aby coś powstało; z założenia jest bezproduktywna. Ale musi mieć określone zasady i dobrze je określić na samym początku. Pamiętam jak mój kolega z podstawówki doznał poważnego uszkodzenia głowy ponieważ zamiast miękkiej gliny, ktoś rzucił w niego kamieniem…

Aleksander
Co może być fajniejszego od zdobycia góry?

Owszem o zabawie powinno się myśleć jak o zadaniu wychowawczym. I wiadomo, że najlepszą zabawę można stworzyć „z niczego”. Zatem po pierwszych harcach na górach piachu postanowiłem dziś, że na następny weekend przygotuję bardziej wychowawczą zabawę. Planuję dobrze się przygotować, opracować jakieś zadanie i wymyślić do niego historię, a następnie zabrać na góry piachu także kolegów moich synów. Góry piachu wkrótce znikną i szybko nie pojawi się taka druga okazja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *